Nie wysyłaj do tych co już byli…

czwartek, listopad 27, 2008 21:02
Kategoria email

Pierwszy raz na tej stronie? Subskrybuj kanał RSS. Będziesz zawsze na bieżąco!

Jeśli kiedykolwiek wysyłałeś mailing, zapewne wiesz, że to proste. Wystarczy odpowiednia aplikacja, baza mailingowa. Trzeba coś tam napisać, kliknąć i po sprawie…

…potem już tylko w sumie pozostaje biadolić nad słabą skutecznością.

Zastanawiasz się pewnie jak to inni robią? Co sprawia, że mają większą skuteczność? no właśnie co?

Pewnie kilka czynników, będę się je starał co jakiś czas opisywać. Na dzień dzisiejszy zacznę od pewnej prostej acz genialnej opcji, jaką możemy spotkać w niektórych programach do mailingu.

Przyjrzyj się poniższemu screenowi:


źródło: ImpleBot

Wiesz już o co chodzi?

Chodzi o małe przypomnienie, ponowny mailing do tych co jeszcze z danej bazy e-maili nie kliknęli w reklamowany link.

Jak to wygląda w praktyce?

Wysyłam mailing, powiedzmy 1 grudnia, po trzech dniach sprawdzam jego skuteczność… hmm coś mało, można by wysłać małe przypomnienie.

Wysyłam więc, nowy mailing, lub też nawet ten sam (tak - to też działa!), ograniczam jednak liczbę wysłanych maili tylko do tych osób, którzy nie kliknęli w link we wcześniejszym mailingu.

Tagi: , ,

Podobne przykłady

Możesz zostawić komentarz, lub wysłać trackback ze swojej strony. Mozesz też śledzić komentarze RSS 2.0.

2 Odpowiedzi do “Nie wysyłaj do tych co już byli…”

  1. 4Avatars v0.3.1

    Program partnerski Synergia- mailing o mapologii, przykład : Tomek w krainie partnerów napisał:

    grudzień 10th, 2008 at 12:43

    [...] PS: Zawsze to dodatkowy papierek w kieszeni tym razem z nowego dla mnie pp synergi MindCash, coprawda przydałoby się więcej - planuję jeszcze skorzystać z opcji implebota, wysłania ponownego maila do ludzi, którzy nie kliknęli w link w poprzednim. [...]

  2. 4Avatars v0.3.1

    Artur (1) napisał:

    styczeń 15th, 2009 at 02:54

    Follow-up (bo tak się z angielska zwie czynność, którą opisałeś - mailing przypominający) jest jednym z filarów e-mail marketingu. Amerykanie zbadali, że standardowy klient reaguje na komunikat marketingowy DOPIERO po 7 kontakcie.

    Wynika z tego wniosek, że aby osiągnąć optymalne wyniki należy klienta poinformować minimum 7 razy o polecanym produkcie. Polskie autorytety e-biznesu również o tym piszą, ale z moich obserwacji wynika, że na prawdę mało kto podchodzi aż tak systematycznie do sprzedaży i wysyła 7 follow-upów pod jeden produkt.

    Pytanie, czemu??

    Wydaje mi się, że odpowiedź jest trywialna. Sam polecający nie chciałby otrzymać 7 mailingów reklamowych na jeden temat. Zgadzam się z tym całkowicie. Nie polecam wysyłania 7 follow-upów bezpośrednio reklamujących produkt.

    Zamiast tego można łączyć rekomendowany produkt z wartościowymi informacjami i to jeszcze najlepiej, żeby te informacje były podawane na różne sposoby. Czyli nie 7 artykułów merytorycznych z odwołaniem do produktu, tylko kilka artykułów, kilka wideo, kilka audio itp… Różnicowanie formy dotarcia z informacjami do klienta podnosi skuteczność dowolnego przekazu.

Zostaw Komentarz


Komentarze nowych czytelników moderowane, linki w komenatrzach wolne od atrybutu nofollow.

<